Teksty (Reklama: ,)
ROZDZIAŁ II Polyon Nancia z zaciekawieniem obserwowała, jak Polyon de Gras-Waldheim swobodnym krokiem wchodzi do kabiny. Pozostali pasażerowie odsypiali jeszcze pożegnalne przyjęcie zakrapiane łodygowcem, pochrapując i miotając się. Ostatnie dawki stymulatora wyparowywały z ich wyczerpanych ciał. Polyon przyszedł do siebie zadziwiająco wcześnie. Jak każdy porządny wychowanek Akademii wstał o 6.00, wziął prysznic i założył swój starannie wyprasowany szary kombinezon, aby móc zaprezentować się publicznie
